Dwa różne zdania o szczepionkach

Na pewno jakiś czas temu przeczytaliście o głośnej wypowiedzi pewnego księdza na temat pochodzenia szczepionek. O-ho, było o tym w różnych "opiniotwórczych" mediach mądrych wypowiedzi (jedna z nich poniżej, pochodzi w tygodnika Wprost). Ale po tym całym szumie znalazłem w publikacji dostępnej raczej tylko dla osób związanych z medycyną zawodowo (podyplomie.pl) całkiem ciekawą odpowiedź na zasianą chyba wątpliwość. Przytaczamy obydwa artykuły - do przemyślenia, aby zastanowić się, że może nie zawsze trzeba ślepo podążać za koniunkturalnym podejściem... PS. Mam nadzieję, że nie naruszyliśmy praw do poniższych artykułów.




Artykuł I

Jak informuje gazeta parafianie kościoła Zesłania Ducha Świętego w Zwoleniu usłyszeli od księdza, że szczepionki podawane dzieciom są produkowane z płodów po aborcji. Według specjalistów jest to kompletna bzdura.

W trakcie Mszy świętej wikariusz ks. Adrian Jaksędra ogłosił ok. 200 przybyłym wiernym, że szczepionki robi się z płodów poaborcyjnych. Później przed kościołem zbierał podpisy w sprawie rozszerzenia klauzuli dla lekarzy dot. szczepienia dzieci.
Słowa ks. Jaksędry zszokowały kanclerza radomskiej kurii, ks. Edward Poniewierskiego. – Pewnie to gdzieś wyczytał i powtórzył. Nie słyszałem nigdy o rzekomej produkcji szczepionek z płodów po aborcji – wyjaśniał.
Eksperci nie zgadzają się z tezą Jaksędry. Beata Nowak, rzecznika radomskiego sanepidu wnet zaprzecza doniesieniom zwoleńskiego księdza. - Oczywiście, dementuję to, jest XXI wiek, trudno mi uwierzyć, że ktoś mógł tak powiedzieć. Szczepionki nie są robione z ludzkich płodów, ani z żadnych innych – tłumaczyła. Pediatra, szef fundacji Zdrowe Dziecko, Czesław Czechyra także krytykuje podejście wikariusza do szczepień. – To informacje wyssane z palca. Niektórzy księża głoszą coś takiego, a chyba nie oni powinni się wypowiadać na ten temat. Angażują się w dziedziny, na których się nie znają. Niech skupią się na tym, do czego zostali powołani, czyli do ewangelizacji parafian, zamiast doprowadzać do tego, że u kogoś zasiewają niepokój, a wręcz mówią nieprawdę – stwierdził. Ksiądz Jaksędra nie wypowiedział się w tej sprawie.

http://www.wprost.pl/ar/455456/Ksiadz-podczas-kazania-Szczepionki-robi-sie-z-plodow-poaborcyjnych/

AT, Wyborcza.pl



Artykuł II

W Polsce ciągle tzw. wyszczepialność, jeśli chodzi o obowiązkowy kalendarz szczepień, jest bardzo wysoka. Niektórzy księża jednak do szczepień zniechęcają. Problem dla podyplomie.pl komentuje dr Paweł Grzesiowski.

W raporcie UNICEF „Warunki i jakość życia dzieci w krajach rozwiniętych” zajmujemy pod tym względem siódme miejsce pośród 29 krajów, wyprzedzając m.in. Wielką Brytanię, Francję czy Niemcy.
Jednak kto wie, jak długo będziemy mogli się chlubić tym faktem, jeśli rodzice będą słyszeć w kościele takie informacje, jak w parafii w Zwoleniu. Tam wikary stwierdził podczas kazania, że szczepionki dla dzieci produkowane są z ludzkich płodów po aborcji. Jak powinien postąpić lekarz, kiedy rodzice dziecka przedstawią mu swoje wątpliwości etyczne na ten temat?

O komentarz dla portalu podyplomie.pl poprosiliśmy dr. Pawła Grzesiowskiego z Fundacji Instytut Profilaktyki Zakażeń.

Oto jego wypowiedź:

- Trzy wirusy, używane do produkcji szczepionek, są hodowane na liniach komórkowych, które zostały pozyskane w latach 60. i 70. XX wieku z tkanek uzyskanych z płodów aborcyjnych. Zabiegi usunięcia ciąży były spowodowane przyczynami medycznymi, zostały przeprowadzone zgodnie z obowiązującym wówczas prawem, a tkanki uzyskano legalnie, za zgodą pacjentek. Komórki pobrano jednorazowo i zabezpieczono do dalszego użycia przez przemysł farmaceutyczny i laboratoria. Od czasu uzyskania tych komórek nie ponawiano zabiegów pobrania tkanek od innych płodów.
Należy podkreślić, że linie komórek ludzkich są stosowane nie tylko do produkcji szczepionek, ale i innych leków, a także do badań m.in. w onkologii. Bez tych komórek postęp medycyny zostałby zahamowany na wiele lat. Z prawnego punktu widzenia procedura została przeprowadzona legalnie, a jeśli chodzi o wymiar etyczny, to stanowisko ekspertów Papieskiej Akademii Życia w Watykanie z 2003 roku wskazuje, że obecnie osoby stosujące szczepionki uzyskane w wyniku użycia tkanek płodowych nie popełniają grzechu, natomiast należy zmierzać do opracowania nowych metod, niebudzących zastrzeżeń etycznych Kościoła. Niestety, do dziś nie udało się sporządzić innych metod hodowli wirusów szczepionkowych.
W praktyce bardzo rzadko zdarza się, że rodzice kwestionują technologiczne aspekty produkcji szczepionek. Nie są tym zwykle zainteresowani, dopiero obecna dyskusja w mediach wywołała niepewność, spowodowaną kompletnym niezrozumieniem technologii pozyskiwania komórek ludzkich do produkcji leków oraz przez nieodpowiedzialne wypowiedzi niektórych duchownych.
Wielu lekarzy również nie ma szczegółowej wiedzy na temat produkcji szczepionek, ponieważ wychodzą ze słusznego założenia, że jeśli zostały dopuszczone do stosowania przez międzynarodowe agencje rejestracji leków, są to preparaty bezpieczne i skuteczne.
Jeśli rodzice zgłaszają przed szczepieniem zastrzeżenia etyczne dotyczące produkcji szczepionek, najważniejsze jest dokładne wyjaśnienie im historii pozyskania komórek płodowych tkanek do tego celu, a następnie odwołanie się do stanowiska ekspertów Papieskiej Akademii Życia, którzy wskazują na brak złamania zasad wiary poprzez stosowanie szczepionek wytworzonych dzięki zastosowaniu komórek płodów ludzkich.

Wypowiedzi z forum podyplomie.pl:

W temacie idiotow pelna zgoda. W tym tych, co wiedze czerpia z materialow promocyjnych :-)
marigold | 11-07-2014, 12:04

Ale wygląda na to, że ksiądz ze Zwolenia miał rację. Paweł Grzesiowski tylko to potwierdził.
Agnieszka | 11-07-2014, 10:33

no to usłyszałaś !
( widać mało słyszałaś lekarzy - chyba że u was w pok. lekarskim przy herbatce tylko ...ę i ...ą , bo u nas to jak w knajpie u Sowy :)
i nie napisałem że nie jak nie słyszałem to nie istnieją , tylko ze trafiają się POJEDYŃCZE przypadki idiotów w każdym środowisku i środowisko księży z pewnością w przekazywaniu tego typu opinii nie przoduje i nie ma co na nich psów wieszać .
Z innego spojrzenia to jest wielu LEKARZY którzy mieszają w głowach rodzicom twierdząc że jakaś równoważna szczepionka jest wyraźnie lepsza od innej nie dysponując wiarygodnymi badaniami w tym temacie a opierając się jedynie na info od przedstawicieli producentów.
tim56 | 11-07-2014, 10:21

"Nigdy nie slyszalem = nie istnieje". Cos pieknego. To naprawde lekarz napisal? Nigdy nie slyszalam o tak mowiacych lekarzach! :-)
marigold | 11-07-2014, 08:09

Nie czerwony tylko Dr Grzesiowski. I artykul nie ma na celu atakowac katolikow tylko pomoc lekarzom glownie pierwszego kontaktu i pediatrom jak postepowac w przypadku, gdy spotkaja sie z rodzicami majacymi watpliwosci. Co do problemu ksiedza ktory jest wyjatkiem. Media z tego wyjatku zrobia taka sensacje ze caly kraj bedzie tym zyl przez nastepny miesiac a ilosc szczepionych dzieci bedzie malala. Z czasem ilosc chorob ktore niby mamy pod kontrola wzrosnie lacznie z iloscia powiklan rzutujacych na dalszy los i zycie mlodego czlowieka.
Skad w Polakach taka zawisc i taka bezkompromisowa chec 'dowalenia'?

polf | 11-07-2014, 03:54

Co za czerwony autor to pisał?
nigdy nie słyszałem o tak mówiących księżach , może jakiś wyjątek psychopaty się trafił . Główne środowiska antyszcepionkowe to zieloni ekoterroryści , kontestatorzy , często 'alternatywnych' wyznań .Darujcie sobie więc uwypuklanie jakiś wyjątków w waszei ideowej walce z katolicyzmem
tim56 | 11-07-2014, 00:10

www.podyplomie.pl

Polecamy






Jesteśmy partnerami Programu Szczecin Przyjazny Rodzinie
 


Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 14 gości