Filmy warte obejrzenia


 Pierwszy krzykW zalewie filmów rozsianych w Internecie o porodach, narodzinach; nacechowanych wzruszeniami i gdzieś obok głębią, niekiedy brutalnością, pięknem i ohydztwem, estetyką i kompletmyn brakiem smaku - może jednak warto obejrzeć kilka obrazów... Mój wybór jest zupełnie subiektywny i z oczywistych względów nigdy nie będzie pełny... zmienia się świat, nasze spojrzenie - czy zmieniają się nasze narodziny, sposób w jaki przychodzimy na ten świat...? Zapraszam do oglądania...

Niesamowity film o dzieciach, w polskiej wersji funcjonuje po tytułem "Bobasy" - jakoś nie przekonuje mnie to określenie, ale cóż, de gustibus non est disputandum... Polecam, świetna zabawa, sporo humoru, ale także zachęta do przemyśleń odnośnie wychowania niemowlaków i naszych postaw w stosunku od nich :-) No i... mamy polską wersję :-D


 


Kolejny, chyba niemal obowiązkowo do obejrzenia przez położne (ale i nie tylko), francuski film: "Pierwszy krzyk"... Przejmujące sceny, przepiękna muzyka Armanda Amara, wiele refleksji. Oglądam i słucham. I zawsze czuję dreszcz. Można się popłakać...


Birth as we know it... Właściwie bez komentarza, niewykle sugestywne ukazanie naszych narodzin


"Poród w ekstazie" - film prezentowany przez Fundację Rodzic po Ludzku na różnych pokazach (nie tylko dla przyszłych rodziców), niektóre treści wydają się oczywiste, lecz posłuchanie Iny May Gaskin niewątpliwie jest tu wielkim plusem. W Polsce chyba nie dystybuowany poza seansami, o których pisałem wyżej. Zobaczcie więc zajawkę...


I jeszcze jeden... króciutki, komentarz w języku dość rzadko znanym, ale chyba przynajmniej warto odczuć klimat tych właśnie narodzin, jakże odmiennych od codzienności porodów szpitalnych. Czy nie tak mogłyby wyglądać nasze narodziny...? 

Polecamy






Jesteśmy partnerami Programu Szczecin Przyjazny Rodzinie
 


Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 14 gości