Jestem tatą...!

 

Wiele dróg prowadzi do narodzin ojca – kupno fotelika, złożenie łóżeczka, przetestowanie kilkudziesięciu pojazdów cztero- i trzykołowych... Towarzyszenie JEJ w kolejnym dniu wyczekiwania, entuzjazmu nie do końca wytłumaczalnego, wysłuchania każdego zmęczonego słowa, spełnienia nowego kaprysu, zawiązania buta, uśmiechania się gdy ONA je śledzia i pistacjowe lody... Tak, tak (mówi) – przecież to szesnaste (myśli) – kiedy następne skarpetki wielkości palca lądują w szufladzie... Siedzenie w kącie sali porodowej w przestrachu gdy kolejna fala skurczów chłoszcze ją i w niemocy gryzie palce bo wszystko trwa... i trwa – choć czuje jak miesza się zwątpienie i nadzieja. Jest. Niekiedy chciałby JĄ wtulić w siebie i zamknąć ból w magicznym pudełku. Podać wodę, dotknąć dłoni... Zacisnąć usta. Czasem tylko to właśnie – nic więcej. Spłakać się do woli...

Patrzymy na ludzi tworzących nowe życie, towarzyszymy IM do końca w burzliwym niekiedy wodospadzie emocji. Zastanawiamy się czy wspólne narodziny mają sens. Tylko – dla kogo...?

Wymyślamy teorie, chcemy uzasadnić taki czy inne decyzje. Tylko – po co...?

Sławek


Coraz więcej mówi się o porodach rodzinnych. Jest to jedna z wielu wizji porodów niosąca ze sobą wielką ilość korzyści a niekiedy także wielką ilość pytań. Częściej i łatwiej napotyka się na artykuły poświęcone roli ojca dziecka przy jego narodzinach oraz tego jakiej wartości jest on elementem w jego pre i postnatalnym rozwoju. Czy powoli coś się zmienia?

Ojcowie często zawstydzeni swoim lękiem, będący pod wielką presją, przytłoczeni niepewnością i stresem mogę teraz przeżywać cud narodzin czerpiąc z niego radość wynagradzającą wszystkie chwile zwątpienia. Ojciec wkracza w orbitę zainteresowań świadomy odpowiedzialnej i wspaniałej roli jaką może pełnić w rozwijającej się rodzinie. Także podczas porodu partner rodzącej może stanowić jeden z głównych filarów narodzin, jak matka i dziecko. Swoja czułością i troską, jak nikt inny, potrafi dać rodzącej kobiecie to, czego najbardziej potrzebuje: poczucie bezpieczeństwa, wiarę w siebie, spokój, siłę i miłość.

Jeśli tylko oboje partnerzy czują się do tego powołani i gotowi, razem mogą przeżywać cud narodzin. Podczas całego porodu mogą wspierać dziecko i siebie wzajemnie, wspólnie rozwijać i kształtować swoją nową., trudną rolę- rolę rodzica. Oboje mogą otoczyć maleństwo swoją czułością, troską i pomóc mu łagodnie przywitać nową rzeczywistość. Wspólnie ćwicząc, spacerując, oddychając, przytulając się i całując. W ten sposób przekazują dziecku wiadomość, że choć oddziela się od matki, przybywa do rodziny, której fundamentem jest miłość.

Matka i ojciec powołali dziecko do życia miłością. Mają pełne prawo i możliwość do tego aby przychodziło ono na świat również ich miłością otoczone.

Ola


Polecamy






Jesteśmy partnerami Programu Szczecin Przyjazny Rodzinie
 


Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 14 gości